Ja znowu uwierzyłem w ludzi — Ryszard

Czytelnia

Pornografia i umysł

Na przykładzie pornografii można dobrze zilustrować proces destrukcji więzi małżeńskiej. Jest ona domeną mężczyzn, którzy w ten sposób poszukują wrażeń seksualnych i rozbudzają się, często do masturbacji. Żony, które dowiadują się, że mężowie spędzają czas na podniecaniu się innymi kobietami czują się poniżone jako kobiety i żony, a ponad to czują się zdradzone. Mężowie najczęściej dziwią się takim ?histerycznym? reakcjom żon. Nigdy nie myśleli w takich kategoriach, ponieważ do tych kobiet nie mieli żadnego emocjonalnego stosunku. To typowo męskie myślenie nie pozwala dostrzec zagrożeń, które się kryją za nieszkodliwymi, według mężczyzn, zachowaniami. Sztucznie kreowane obrazy erotyczne stopniowo zakorzeniają się w umyśle, wypełniają go. Wielokrotne ich oglądanie sprawia, że wyobrażenia seksualne zostają ukształtowane przez te sceny i szczególnie u mężczyzn pozostawiają głębokie ślady w pamięci. Wyobrażenia nie dają się łatwo wymazać. Uaktualniają się w czasie stosunku seksualnego. Z tego powodu po pewnym czasie zachowania seksualne mężczyzny, ?którego fantazje erotyczne nasączone są scenami filmów lub zdjęć pornograficznych są całkowicie oderwane od więzi uczuciowej i duchowej między nim a jego żoną?. Małżonkowie zauważają, że są coraz mniej zdolni myśleć o sobie, coraz mniej tęsknią za sobą. Rozerotyzowane myśli biegną w stronę wyidealizowanych, nierzeczywistych partnerów seksualnych, a szara codzienność zmusza do spotkań seksualnych z realną osobą mężem lub żoną, najczęściej dalekich od wykreowanego w studio ideału. Zawód niespełnionych oczekiwań pogłębia się, gdy małżonkowie próbują urzeczywistnić podpatrzone sceny. Prowadzi to do konfliktów i cierpień w relacji między mężczyzną a kobietą. Zaczynają oni wzajemnie porównywać zachowania seksualne swoich współmałżonków z zachowaniami ukazanymi w materiałach pornograficznych. To porównanie wychodzi oczywiście na niekorzyść swoich prawdziwych partnerów seksualnych. Uznają ich za mniej atrakcyjnych fizycznie, a nawet mniej wartościowych. ?Niemożność sprostania wzorcom sztucznie wykreowanej piękności i wyrafinowanych umiejętności gry seksualnej powoduje zachwianie poczucia bezpieczeństwa, lęk przed brakiem akceptacji ze strony innych, poczucie braku własnej wartości i nieakceptowanie siebie. Wiele kobiet załamuje się psychicznie (…), zaś mężczyźni stają się agresywni?. Nic więc dziwnego, że dłuższe oglądanie materiałów pornograficznych, zawierających sceny soft core (heteroseksualne sceny erotyczne pozbawione aktów przemocy) powoduje zmniejszenie lub nawet zanik satysfakcji seksualnej ze współżycia seksualnego ze swoim małżonkiem. Problem ten dotyka szczególnie mężczyzn, ale także i kobiety.

Egon Schiele, Akt kobiecy, 1910 (pornografia, wieloznaczność i śmierć przeplatają się w aktach Schielego)

Zło powoli, ale nieubłaganie objawia swoje prawdziwe oblicze, rodzi coraz więcej niepokoju, cierpienia. Oglądanie filmów erotycznych na początku niewinne, a nawet dostarczające małżonkom nowych wrażeń erotycznych, wydaje się im lekarstwem na monotonię zwykłych, codziennych kontaktów seksualnych. Można nawet powiedzieć, że daje im na tyle dużą satysfakcję ze współżycia, że przedstawia się jako oczekiwane przez nich dobro. Jednak to co na początku sprawiało takie zadowolenie okazuje się przyczyną powoli narastającego dramatu. Specyfika zadowolenia seksualnego może sprawić, że poszukiwanie przyjemności stanie się celem samym w sobie. Wtedy może łatwo uzależnić człowieka. ?Może prowadzić do nałogu analogicznego do uzależnień od alkoholu czy nawet narkotyku. Badacze uzależnień Patric Carnes, Charlotte D. Kasl i Anne W. Schaef podkreślają, że nie tylko przyjemność płciowa, ale również wyobrażenia czy marzenia o treści seksualnej i korzystanie z pornografii, mogą stać się prawdziwymi uzależnieniami. Przez uzależnienie rozumieją ci autorzy każdy proces, który sprawia, że osoba uzależniona przestaje kierować swoim życiem, co w następstwie prowadzi do jej degradacji i wnosi w jej życie przejawy stopniowego zniszczenia?.

?Pornografia ?ma za zadanie erotyzować ośrodki podkorowe seksu, co w praktyce utrwala niedojrzałość psychoseksualną?. Wraz z jej utrwalaniem niknie szansa na uduchowienie miłości małżeńskiej. ?Nikt nie może uważać, ze jest uodporniony na degradujące skutki pornografii (…) jednym ze skutków pornografii jest grzech?. Długotrwała ekspozycja materiałów pornograficznych powoduje zanik wrażliwości na potrzeby innych, stopniową coraz bardziej agresywną prymitywizację relacji emocjonalnych. Zniszczeniu ulega wiara w małżeństwo ?jako trwałego i twórczego związku. Co więcej, oglądający takie materiały (…) zaczynają uznawać związki niemonogamiczne za coś normalnego i naturalnego?. I tak stopniowo człowiek wchodzi w nową rzeczywistość, która rządzi się swoją własną logiką. Równocześnie oddala się od świata przepojonego duchem chrześcijaństwa, oddala się od Boga.

1 Por. D.A. Scott, Pornografia, Gdańsk 1995, s.22.

2 Por. Tamże, s.22.

3 Por. Tamże, s.19.

4 D. Kornas Biela, Pornografia krzywdą wyrządzoną rodzinie, ?Służba życiu. Zeszyty problemowe? nr 1-2(2000), s.6.

5 K. Meissner, Płciowość człowieka w kontekście wychowania osoby ludzkiej, s.28.

6 Z.L. Starowicz, Patologia kulturowa seksu, s.140.

7 PP nr 10 i 11.

8 Por. D.A. Scott, Pornografia, s.14.

9 Tamże, s.19-20.

http://www.szansaspotkania.net/index.php?pageid=2024