Stałem się zupełnie nowym człowiekiem, człowiekiem, który jest kochany przez innych, doceniany i co najważniejsze nigdy nie zostanę sam. — Dawid

Czytelnia

Jimmy Ray

To było jak paraliż…

Ojciec trzymał w domu materiały pornograficzne, zatem mój kontakt z pornografią był bardzo wczesny, gdy miałem kilkanaście lat. W miarę jak uzależnienie ojca od pornografii zaczęło narastać i w domu pojawiały się materiały coraz bardziej ostre, wyraziste, twarde, mój nałóg, moje uzależnienie od porno też zaczęło się pogłębiać.

Kiedy miałem 21 lat, uzależnienie było już ugruntowane, znajdowałem się w całkowitym, zaślepiającym nałogu. Bywało, że chodziłem do sex shopu i pożyczałem 3-4 filmy na noc. Tak działo się przez pięć, sześć dni pod rząd. Zabierało mi to dużo czasu, energii i pieniędzy. Osiągnąłem w pewnym momencie już taki poziom, że nie mogłem kontrolować nałogu. To była narastająca potrzeba, tak silna, jak u narkomana potrzeba kokainy.

Kiedy miałem 18 lat, po raz pierwszy obejrzałem twardą pornografię. Początkowo film pornograficzny podziałał na mnie odrzucające, zarazem jednak usidlił mnie, i cały czas obrazy z tego filmu pojawiały się w mojej wyobraźni. Moja świadomość była nimi wypełniona po brzegi i w pewnym momencie przyjęła je jako swoje.

Doprowadziłem się do takiego stanu, że siedziałem na brzegu łóżka, patrząc na krzesło z porozrzucaną bielizną i nie mogłem wykonać żadnego ruchu. Nie mogłem się zebrać, byłem rozbity, nie mogłem nawet wstać i ubrać się. To było jak paraliż. Pamiętam, że nie byłem nawet w stanie wypełnić czeków, zanieść ich na pocztę i zapłacić.

I w końcu przez nadużywanie pornografii zrujnowałem moje małżeństwo. Nawet teraz, mimo, że udało mi się przerwać zamknięty krąg nałogu, prowadzę walkę z jego pozostałościami. Cały czas walczę z pokusami. Jeśli chodzi o pieniądze, które wydałem na te materiały… było ich bardzo dużo. Nałóg zabiera również dużo czasu i energii, których lepiej użyć na pożyteczne rzeczy. Pornografia zamienia seksualność w jakąś mroczną siłę. Nie jest już tym, co zostało nam dane przez Boga, ale staje się niszczącą siłą. Niszczy intymność, która miała być darem dla nas. Niszczy czystość myśli. Pamiętam, że pornograficzne treści wypełniały całe moje myślenie.

Pornografia tworzy nierealistyczne oczekiwania w stosunku do roli życia seksualnego. Co się dzieje? Próbujemy odnaleźć w seksie satysfakcję jakiej seks dać nie może, bo nie został stworzony w tym celu. W życiu mamy najróżniejsze potrzeby, seks nie może zaspokoić ich wszystkich.

Jimmy Ray