Pomoc 2002 odegrała w moim życiu bardzo ważna rolę — Jędrek

Czytelnia

Alan Medinger „Stan zakorzeniony w strachu”

Alan Medinger

 

Stan zakorzeniony w strachu

 

 

Przezwyciężenie strachu jest nieuniknioną częścią dorastania do męskiej/kobiecej dojrzałości. Czy nam się to podoba, czy nie, jeżeli chcemy wyzdrowieć, nie możemy ominąć poszczególnych etapów normalnego procesu dorastania.

 

Strach jest głównym czynnikiem wpływającym na rozwój homoseksualizmu zarówno w przypadku mężczyzn, jak i kobiet. Wynika z tego, że czynnikiem o kluczowym znaczeniu dla uzyskania wolności od homoseksualizmu jest właśnie przezwyciężenie strachu. Ściślej rzecz biorąc, strach często spotykany u homoseksualnych mężczyzn, to obawa przed byciem mężczyzną, natomiast strach u homoseksualnych kobiet jest obawą przed byciem kobietą.

W upadłym świecie, mężczyźni bojący się męskości oraz kobiety odczuwające lęk przed swoją kobiecością to rzecz powszechna, jednak w przypadku osoby o skłonnościach homoseksualnych, strach ten stał się czynnikiem determinującym całe życie. Boimy się, kiedy czujemy się słabi i bezbronni. A słabość taką odczuwamy w sferach, w których obawiamy się zranienia lub jeśli podejrzewamy, że nasze podstawowe potrzeby nie zostaną zaspokojone.

Osoby specjalizujące się w doradztwie dla małżeństw często zwracają uwagę na fakt, iż szczególną potrzebą kobiet jest poczucie bezpieczeństwa, natomiast mężczyźni przede wszystkim potrzebują czuć, że są ważni i doceniani. Bez wątpienia, problemy w tych sferach wynikają z upadłej natury człowieka. W doskonałym świecie wszyscy czuliby się bezpieczni i wszyscy wiedzieliby, że mają ogromną wartość, jako istoty stworzone na obraz Boga. Nawet w naszym upadłym świecie, dzieci, które dorastają we właściwie funkcjonujących rodzinach, otrzymują mocny i jasny przekaz mówiący o tym, że są bezpieczne i mają wielką wartość. Podobnie w zdrowych małżeństwach, mąż, poprzez swoje zachowanie, utwierdza żonę w przekonaniu, iż może się ona czuć bezpiecznie przy nim oraz w stworzonym przez nich wspólnie domu. W ten sam sposób, miłość i szacunek żony są dla męża dowodem jego wartości.

Jednak ponieważ świat, w którym żyjemy, jest upadły i grzeszny, wielu – a być może nawet większość z nas – nie dorasta we właściwie funkcjonujących domach. Z tego też powodu kobiety, w celu zachowania poczucia bezpieczeństwa, odczuwają potrzebę kontrolowania swego otoczenia oraz żyjących w nim osób. Mężczyźni są skłonni do zrobienia wielu rzeczy, także tych przynoszących ból, aby „dowieść” swojej męskości, próbując w ten sposób przekonać o swojej wartości innych i samych siebie.

Słabość w tych sferach wykazuje wielu ludzi, jednak u niektórych mężczyzn i kobiet poczucie słabości jest tak silne, iż pozwolili oni mu na to, by zaczęło kształtować ich rozwój. W takiej sytuacji znajduje się większość osób, które odczuwają pociąg do przedstawicieli tej samej płci.

 

Strach, jako korzeń homoseksualizmu

Większość kobiet zmagających się z odczuciami lesbijskimi, które zwracają się z prośbą o pomoc do służby Regeneration, choć oczywiście nie wszystkie, doświadczyło w swoim życiu rzeczy, które sprawiły, że przestały one czuć się bezpiecznie jako kobiety – zwłaszcza w stosunku do mężczyzn. Wiele z nich zostało seksualnie, fizycznie lub emocjonalnie wykorzystanych przez mężczyzn – być może przez ojca, brata lub innego mężczyznę, który powinien je raczej chronić, niż wykorzystywać. Niektóre z nich widziały, jak ich matki były wykorzystywane przez ich ojców. Pewne kobiety, które nie zostały wprawdzie wykorzystane przez ojca, ciągle doświadczały sytuacji, w których czuły, że ich ojciec powinien je chronić, a tego nie robił. W efekcie, zamiast pozwolić sobie na odczuwanie pociągu do mężczyzn, którzy równie dobrze mogą je kochać i chronić, co zawieść i wykorzystać, uciekły od nich wszystkich – często w ramiona innych kobiet. Strach odwiódł je od zdrowych heteroseksualnych relacji do relacji niezdrowych pomiędzy zależnymi od siebie osobami tej samej płci.

 

Janelle Hallman, w swym wyjątkowym artykule opublikowanym w czasopiśmie NARTH Bulletin [1], opisuje prawdziwą kobiecość, której rolą jest odzwierciedlanie „otwartej, dającej wytchnienie i gościnnej odmienności opartej na fundamencie solidności i wewnętrznej siły…” Tymczasem kobietę borykającą się z odczuciami lesbijskimi częściej można przyrównać do twardej, zewnętrznej skorupy obronnej, wzniesionej w celu ukrycia podstawowego poczucia domniemanej lub faktycznej słabości i bezbronności. To strach doprowadził ją do zbudowania tej skorupy.

Zdecydowana większość mężczyzn, którzy zwracają się o pomoc do naszej służby, nie utożsamiła się jako młodzi chłopcy ze swymi ojcami i nie przejęła od nich niektórych typowo męskich cech. W związku z tym, dorastając, nie starali się oni nigdy rozwijać w sobie tych cech, w szorstkim i chaotycznym świecie, jakim jest świat chłopców. W swej słabości i bezbronności zaczęli postrzegać świat mężczyzn, jako potężne zagrożenie. Na boisku, czy w innych miejscach, gdzie męskość jest testowana i rozwijana, często doświadczali całkowitej porażki i poniżenia. Uciekli więc od tego świata i w rezultacie ominęli wiele doświadczeń, których potrzebowali do rozwinięcia swej męskości. Mężczyźni pozostali w ich oczach „inni”, a inność ta zrodziła pociąg seksualny. Odwołując się znów do artykułu Janelle Hallman przytoczymy jej opis w pełni rozwiniętej męskości, która charakteryzuje się „większą siłą do działania na zewnątrz i dawania początku nowym rzeczom oraz odwagą do stawiania czoła i radzenia sobie ze światem zewnętrznym, opartymi jednak na wewnętrznej czułości i współczuciu dla bliskich.” Podczas, gdy typowy homoseksualny mężczyzna odzwierciedla raczej strach niż zewnętrzną siłę i odwagę.

 

I tak jak strach przed byciem kobietą stanowi korzeń lesbijstwa, a strach przed koniecznością życia i funkcjonowania w świecie mężczyzn jest korzeniem męskiego homoseksualizmu, lata służby pokazały nam, że ten sam strach jest nadal obecny w życiu dorosłego człowieka i stanowi przeszkodę na drodze ku jego uzdrowieniu.

 

ciąg dalszy nastąpi…

 

W części drugiej omówiona zostanie kwestia pokonywania strachu, oraz problem strachu, jako przeszkody w naszej relacji z Bogiem.

 

Alan Medinger

 

Tłum. Piotr Dąbrowski

 

NARTH Bulletin, Vol. 13, No. 3, grudzień 2004, „Clinical Issues Within the Lesbian Struggle”, strona 3.