Jednak wyszedłem z bagna i jestem na właściwej drodze!…Dziękuję, bardzo Wam dziękuję! — Karol

Czytelnia

Problem onanizmu

Dotyka chyba większości nastolatków. Czym jest spowodowany? Nudą? Brakiem miłości? Niedojrzałością? To wszystko zależy… Zależy od człowieka.

                                                                                 Czym jest onanizm?

Po prostu złem. Otaczającym nas złem. Najgorzej kiedy zaczniemy. Jest to swego rodzaju nałóg gorszy nawet od tego narkotykowego. Choć podobny. Z czasem chcemy więcej… coraz więcej… jeszcze więcej…

                                                                                      Co nam daje?

Praktycznie nic. Może krótką przyjemność. I jeszcze to okropne nie czyste sumienie… Powody

                                                                                               Nuda:

Najpopularniejszy chyba powód i najtrudniejszy do opanowania. Bo jak opanować nudę i te okropne nieczyste myśli? Mimo tego, że naprawdę chcesz przestać nie możesz. A kiedy Ci się tylko uda przestać na chwile znowu upadasz. Chcesz jeszcze i jeszcze więcej. Chyba jedynym lekiem na ten powód jest modlitwa, albo przynajmniej zajęcie się czymś pożytecznym.

                                                                                           Brak miłości:

Czy istnieje w ogóle coś takiego? Czy Jezus nie umarł śmiercią krzyżową za każdego z nas właśnie z miłości? Więc co to jest brak miłości? Każdy z nas ma osobę która go kocha. Jest to właśnie żyjący Jezus.

                                                                                         Niedojrzałość:

Mam na myśli niedojrzałość psychiczną. Trzeba umieć pokonać to „coś”. To „coś” co w nas drzemie. Jest to po prostu szatan. Niedojrzałość to niepanowanie nad sobą, a głównie nad swoimi czynami. W końcu każdy człowiek dojrzewa przez całe życie. Niektórzy całkowitą dojrzałość osiągają dopiero w momencie śmierci. Dopiero wtedy zbierają w sobie tę odwagę by wyznać grzech, jednak najczęściej jest już za późno. Wróćmy jednak do osób żyjących.

                                              Co jest potrzebne do pokonania onanizmu?

Przede wszystkim zrozumienie jednego ważnego zdania: ONANIZM TO GRZECH! Kolejnym etapem jest po prostu wyspowiadanie się. A dokładniej zdobycie się na odwagę i pójście do spowiedzi. Następnie rzecz jasna przyjęcie Jezusa w sakramencie Komunii Św. Do swojego serca w intencji pokonania nałogu. Cóż dalej. samozaparcie. Nie liczmy jednak na to że za pierwszą spowiedzią przestaniemy. Nie! Tak można przestać ze „zwykłym” grzechem, ale nie z nałogiem. Dlatego tak ważne jest to czy chcemy skończyć z onanizmem. I tu znowu nasuwa się pytanie: Dlaczego mam przestać? Przecież to jest całkiem przyjemne. Wystarczy spojrzeć na to w inny sposób. Czy warto oszukiwać innych? A najbardziej Jezusa, który kocha każdego z nas?

Na zakończeniu pragnę dodać: „Nie bójcie się żyć dla Jezusa” bo „Jezus cierpliwy jest, łaskawy jest”. Zatem nie bójcie się wyznać mu grzechów, tym bardziej tych zawierających się w przykazaniu „Nie cudzołóż”. Ostatnia już myśl. Pamiętajcie „Jezus mówi: ja jestem drogą prawdą i życiem” Idźmy drogą Chrystusa, głośmy Słowo Boże, a otrzymamy, my wszyscy, życie wieczne. Amen.

Agnieszka Rychlewska