Przystępując do pomocy2002 w moich najśmielszych marzeniach nie spodziewałem się tego wszystkiego dobrego, co tam otrzymałem. — Jan

Czytelnia

Jest nadzieja!

Ja stary grzesznik, w nałogu już 17 lat! Który do tej pory nie wytrwał w czystości więcej jak dwa tygodnie!!! Co tydzień biegający do spowiedzi, czasem częściej! Przeczytałam świadectwo jednego młodego chłopaka i uwierzyłam!!! Postawiłam na Jezusa! Uwierzyłam w Jego moc i to ZANIM udało mi się dokonać tego WYCZYNU. Mój wyczyn to wytrwanie w czystości 30 dni! Dokonałam tego!!! Dokonałam!!! Pomyślicie co to jest? To dla nałogowca wielki wyczyn…

Z góry założyłam sobie ze musze mieć większa ufność w Boże miłosierdzie, w pomoc Matki Bożej i św. Michała Archanioła i tylko dlatego wytrwałam!!! Ileż razy już obiecywałam sobie wyjście z nałogu?? Chyba setki! Nie udało się, bo liczyłam więcej na siebie, i przy drobnym kryzysie ulegałam. Teraz postanowiłam ze Bóg będzie pierwszy w moim postanowieniu. I wiecie co? zanim wykonałam te 30 dni tj. po upływie niecałych 2 tyg. – napisałam świadectwo do Miłujcie się że zamierzam wytrwać 30 dni!!! W ten sposób dając dowód Jezusowi – że wierze w Jego pomoc, nie chciałam czekać aby się przekonać czy wytrwam 30 dni bo to tak jakbym Mu nie ufała i chciała Go sprawdzić! a ja Jemu zaufałam całym sercem i wytrwałam!!! Powiem wam to jest możliwe!!! Teraz mam większą siłę.. nowy przypływ energii, wiem ze Jezus da mi siłę na kolejne dni… nie wiem na ile… bo sama jestem słaba, ale jeśli zdarzy się upadek, zacznę od nowa!! Liczy się wytrwałość i praca, a Jezus niech czerpie owoce z każdego dnia w czystości. Nie myślcie że wpadłam w euforię czy jakiś bzik na punkcie mojej czystości. To jest naturalna radość że pokonałam jakiś odcinek swojej słabości, i nie zamierzam się stresować czy znowu będzie wpadka! Jeśli byłaby Bóg mi na nowo przebaczy. Od tego jest konfesjonał ;)  Dodam że najgorszym rozwiązaniem po spowiedzi jest brak wiary, lęk przed następnym grzechem, ten lęk jest fałszywy, paraliżuje nasze siły, osłabia i doprowadza do kolejnego grzechu! Grzech poniża, jeśli poddamy się myśleniu ze jesteśmy nic nie warci, brudni, bezwartościowi to będziemy się poniżać – karać kolejnym grzechem! Ot błędne koło. Trzeba uwierzyć ze po spowiedzi św, Jezus odnawia nasze wnętrze, jesteśmy czyści!! Wiec nie ma miejsca na myślenie o sobie w kategorii potępieńca, to wbrew Bożej miłości! Mamy przebaczyć sobie, Mamy myśleć ze jesteśmy Dziećmi Boga i KONIEC KROPKA, bez względu na przyszłość i ilość upadków! Każdy nałóg wymaga abstynencji… na całe życie.. do nałogów można wrócić po nawet wielu latach ale jeśli będziemy wytrwale pracować z łaską Bożą i nie zniechęcać się.. kto wie może wytrwamy do końca naszych dni..? Uwierzcie! nie poddawajcie się! skoro mi się udało???!!! Ja już UWIERZYŁAM!

I’m Happy !!!! :) ))

PS

Wiarę trzeba wzbudzić w sobie, nawet jeśli to trudne, trzeba trochę na oślep powierzyć się Jezusowi ufając że On jest silniejszy.. nie oczekuj że wiara spadnie sama z nieba, trzeba twojej woli, wyjścia jej naprzeciw. Czuje się taka duchowo odnowiona, świeża, dzięki tej wstrzemięźliwości… wystarczyło naprawdę nie wiele, tylko zaufanie i mocne postanowienie.. a jednak tyle lat na to czekałam. I pomyśleć ze zawdzięczam to młodemu chłopakowi lat 18 który napisał że Jezus go uwolnił z grzechu wtedy gdy tak ufnie się do Niego zwrócił na rekolekcjach. Wiecie jaka to radość być na nowo człowiekiem wolnym??? będąc tyle lat w niemocy, czuję się jakby ta przeszłość już mnie nie dotyczyła, Pan przywrócił mi godność, nie czuję się brudna mimo iż tak długo grzeszyłam!. I dodam że prosiłam Jezusa o siłę do walki ale żeby nie zabierał mi pokus! gdyż bez pokus nie miałabym żadnej radości z wytrwania, bo nic by mnie to nie kosztowało… prosiłam o pokusy takie które mogę pokonać, po to aby się nie rozleniwić ale pracować nad czystością, zmagać się i walczyć o nią. I wtedy gdy one przychodziły mówiłam – Nie! Bóg jest moją Mocą… Pan pokazał mi że to jest możliwe, ale sama Jego łaska nie wystarcza, musi być mój wkład, moja praca, nie może być bierności. Każdy dzień w czystości ofiarowywałam za grzeszników i dziękowałam Bogu za ten dar. Chwała Panu!

Daga

http://adonai.pl/czystosc/?id=150