Znalazłem bowiem skarb wielki, miłość Braci. Znalazłem to czego dziś tak wielu ludziom brakuje. — Grzegorz

Czytelnia

Moja walka trwa nadal

Wiele już zostało napisane o onanizmie wiele też o tym jak z nim walczyć. A ja chciałbym podzielić się swoim doświadczeniem walki z tym rakiem naszego społeczeństwa. Moja walka trwa już dość długo zawsze chciałem być czysty lecz za mocno zakopałem się w to bagno. Na początku walczyłem w pojedynkę choć prosiłem Jezusa o laskę to zawsze polegałem na sobie. Aż pewnego razu na mojej drodze Bóg postawił mojego kierownika duchowego co jest pomocne w walce. Był zimowy wieczór siedziałem przed komputerem po kolejnej przegranej batiali. Byłem już na załamaniu nerwowym łzy same płynęły po mych policzkach. I pomyślałem że muszę komuś powiedzieć o moim problemie. Wtedy do głowy przyszła mi jedna osoba ks. Piotr wysoki, gruszy zawsze uśmiechnięty. I jednak się nie przeliczyłem przyszedłem do niego zapłakany a On zaprosił mnie do kancelarii i kazał usiąść i powiedział żebym powiedział co się stało. I zacząłem opowiadać swoją mroczną historie słuchał mnie z uwagą pytał o szczegóły. Po tym jak dowiedział się co mnie trapi powiedział słowa których nie zapomnę a które są w wielu przypadkach prawdziwe: „Robisz dramat z czegoś co dotyka wielu młodych chłopaków.” W tamtym momencie zbiło mnie to z tropu nie wiedziałem co mam z tym robić ale usłyszałem że mój świat nie może się toczyć tylko wokół tego. Usłyszałem wtedy też piękny przykład a właściwie pytanie które służyło temu abym coś zrozumiał: „Co robisz kiedy przewrócisz się w kałuże błota” odpowiedz była chyba oczywista „Wstaje i idę się przebrać i umyć” „Tak też rób za każdym razem gdy potkniesz się w życiu duchowym jeżeli chodzi o czystość”. Tego pamiętnego wieczoru z naszej rozmowy wynikło też że muszę na początku wybaczyć sam sobie. Potem wszystkim tym przez których mogło się to stać. Nikt sobie nie może wyobrazić o ile lżej było na sercu potem jeszcze wiele razy rozmawiałem z kierownikiem duchowym o swoim problemie. Lecz ten problem powracał i powraca jak zmora w końcu kiedyś napisałem do bp. Długosza wielu może wydawać się to śmieszne ale odpisał mi w dwóch zdaniach: „Bóg postawił przykazanie dotyczące czystości dopiero na szóstym miejscu. Zacznij wypełniać te pięć pierwszych a szóste samo się naprawi”. Ta odpowiedz i zapewnienie o modlitwie dało mi wiele sił. Zapisałem się do Rycerstwa Niepokalanej myśląc że Niepokalana da mi tę ogromną laskę czystości której tak bardzo pragnąłem lecz tak się nie stało. Zacząłem wtedy korespondencje z s. Judytą z Niepokalanowa która wiele spraw mi wyjaśniała i objęła mnie troską modlitewną z czego się bardzo cieszyłem. Podczas tego wszystkiego co działo się w moim krótkim lecz trudnym życiu trwałem przy Bogu przyjmują sakramenty podczas jednej w wielu spowiedzi usłyszałem piękną naukę o górze że nie mogę zaczynać zdobywać jej od połowy wspinaczki lecz musimy zacząć od samego podnóża góry. Bardzo utkwiło mi to w pamięci. Gdyż trzeba najpierw wyeliminować przyczyny dlaczego tak się dzieje a potem dopiero skutki. Kolejną osobą którą Bóg postawił w mym życiu był o. Mateusz którego bardzo cenie bo to jego Miłosierny Jezus postawił wtedy gdy potrzebowałem rozmowy. Na początku myślałem że to kolejny ksiądz czy internauta który da kilka porad pogada ze mną dwa miesiące i i tak zostawi samego. Ale Bóg widać zaplanował to inaczej. Nasza znajomość trwa już 11 miesięcy chodź dzieli nasz tyle kilometrów. Po czasem długich rozmowach z Mateuszem. Doszedłem do wniosku który jest najważniejszy w całym tym co napisałem i chce ci to teraz powiedzieć POZWÓL JEZUSOWI DZIAŁAĆ W SWOIM ŻYCIU ODDAJ MU SIEBIE BEZ RESZTY I BEZ KOŃCA ZANURZ SWOJĄ NIECZYSTOŚĆ W JEGO OGROMNYM MIŁOSIERDZIU KTÓRE JEST WIĘKSZE NIŻ CAŁA GRZESZNOŚĆ TEGO ŚWIATA A ON NIE POZOSTAWI WAS SAMYCH.

Moja walka trwa nadal i nie zamierzam dać zwyciężyć złemu bo Bóg nie zostawi mnie samego. Na koniec podaje swoje gadu-gadu gdyby ktoś chciał porozmawiać lub uzyskać pomoc 1336396. Każdego kto zajrzy do tego artykułu obejmuje modlitwą i was też proszę o modlitwę.

Kamil

http://adonai.pl/czystosc/?id=185

Twoje ciało stworzone do życia

Daniel-Ange

Twoje serce jest być może zniszczone złą miłością. Może zwiędło, ale wciąż marzy o pierwszej miłości, tej dotychczas niezaznanej… Dlatego potrzebujesz wielkiej pracy, aby dalej żyć. Pracy polegającej na przywróceniu równowagi seksualności i miłości. To najlepszy sposób na wszystkie rozdźwięki…