Wpisz się do książki
Marek
16 marca 2010 16:49 |
Bardzo dziękuje Bogu za to, że postawił na mojej drodze tych ludzi ponieważ dzięki nim już teraz wiele zyskałem!
To miejsce gdzie żaden z Was napewno nie będzie odrzucony.. Bardzo serdecznie zachęcam każdego kto źle się czuje ze swoimi problemami do przyłączenia się do naszej rodzinnej wspólnoty.
Bracie nie czekaj na następny dzień, może Ci go zabraknąć!
Artur
04 stycznia 2010 15:44 | Katowice
W pomocy 2002 jestem niecały tydzień. Dotychczas nie spotkała mnie żadna przykrość tutaj. Wiadomo, trzeba bliżej się poznać.
O pomocy2002 dowiedzialem się 3 lata temu, jednak szkodliwe artykuły na temat stowarzyszenia odsunęły mi próbę wejścia do grupy. Mimo wszystko gdzieś podświadomie wiedziałem, że to mogą być próby niszczenia czegoś dobrego. Dopiero po tych 3 latach żmudnej analizy swojego dziecinstwa i przebywania w wirtualnych (częsciowo realnych) kontaktach homoseksualnych, stwierdzam definitywnie, że homoseksualizm jest zaburzeniem a wyjątki które w tej społecznosci ludzi się zdarzają nie mogą być traktowane jako ocena calego zjawiska. Nie można dłużej kłamać, że jest inaczej.
Homoseksualizm można leczyć, z pewnością nie jest to proste i wiem, że wielu ludziom się to nie udaje, ale jednak się udaje ! I ten fakt nie powinien zostać pominięty, zagłuszony. Jestem pewien, że im choroba dłużej w nas siedzi, tym trudniej ją pokonać. Dlatego też szkoda, że ludzie często dowiadują się o możliwosci leczenia dopiero po tylu latach. Tak samo jest z wszystkimi innymi chorobami. Nie dziwmy się zatem, że statystyki nie są aż tak satysfakcjonujące.
Zapisując się tutaj, nie liczę wcale na całkowitą zmianę orientacji, dla mnie każdy krok do lepszej rzeczywistosci jest ważny, nie mam bezwglednie na uwadze absolutnego celu jakim jest calkowita zmiana orientacji, bo to inne problemy homoseksualistów są ważniejsze do przebicia zaś zmiana orientacji jest największym osiągnieciem na tej drodze.
Mark
03 stycznia 2010 23:56 |
Piszę, ponieważ chciałbym dodać odwagi tym wszystkim, którzy odwiedzają tą stronę i mają dylemat, czy napisać do pomocy czy też nie. Jeśli macie odwagę życ dla Miłości, to nie czekajcie dłużej, ale rozpocznijcie przygodę z Chrystusem, wychodzenia na prostą. Nie ma za trudnych spraw, jak idziesz z Jezusem!
Paweł
12 listopada 2009 21:14 | Warszawa
Za jedno dziękuje Bogu, że nigdy nie miałem do czynienia z ludźmi należącymi do tego stowarzyszenia.
Powiem jedno, homofobie można wyleczyć, homoseksualizm, nigdy.
Jarek
03 listopada 2009 22:53 | Warszawa
Dobrze że jest pomoc, tak cierpliwa i wytrwała, tak potrzebna dzisiaj jak orzeźwiająca kropla miłości, by było warto żyć i nieść ją dalej na zabliźnionych ranach pięknego i dobrego życia.
Oby trwała pomoc2002 - nieprzerwanie.