Przyszedł czas gdy poczułem, że mam problem, gdy już nie panowałem nad swoim życiem. Był w nim tylko ból, smutek i wciąż dokuczająca samotność. To skłoniło mnie aby napisać do pomocy. Teraz nie jestem sam, jestem wśród ludzi, którym na sobie nawzajem zależy i którzy się rozumieją. — Miłosz

List 1

Witam, mam na imię Kamil, jestem na 1 roku studiów ( prawo) i dowiedziałem się o Państwa organizacji dzięki ulotce, którą ktoś (chyba w dobrej wierze) zostawił mi w akademiku…. jestem na takim etapie, ze chciałbym sobie pomoc, myślę ze mam problem z nałogiem seksualnym, boje się tego, nie wiem czy już mam depresje czy powoli w nią wpadam… Potrzebuje pomocy, sam nie dam rady, próbowałem o „tym” nie myśleć, ale od kilku lat ( zauważyłem to pod koniec gimnazjum) kompletnie mi się nie udaje… Nie wiem w jaki sposób mogliby Państwo mi pomoc, czy jest jakiś lek wyjście z nałogu? Może terapia, zajęcia grupowe… i także – co jest dla mnie ważne – ile taka pomoc kosztuje. jak zaznaczyłem na początku – jestem studentem, ale pracuje, wiec na koszty związane z leczeniem i wyleczeniem – jestem przygotowany