Pomoc 2002 odegrała w moim życiu bardzo ważna rolę — Jędrek

Świadectwo Karola II

Jestem człowiekiem, który jak niczego na świecie pragnął miłości. I z tego co widzę nie jedynym. Nieprzypadkowo w Pomocowej piosence są słowa: byłem głodny ciepła, dobra i miłości. Wszyscy, którzy trafiamy do Pomocy2002 mamy jakąś ranę wynikającą z tego braku – braku w sercu.

Pamiętam jak po raz pierwszy dzwoniłem do Pawła. W słuchawce usłyszałem głos człowieka bardzo wesołego i pewnego siebie. A sam byłem przerażony. Po głowie chodziły mi najróżniejsze myśli; głownie lęk przed tym, że to w co się pakuję czyli Pomoc2002 i całe to wyjście z homosesualizmu jest fikcją. Najdziwniejsze było dla mnie to, że ten człowiek sam się do mnie odzywał. Twoja bezinteresowaność była dla mnie mocno podejrzana. Taki był stan mojego umysłu Ale ponieważ byłem bardzo, ale to bardzo zdesperowany, postanowiłem spróbować. I przyjechałem na pierwszy zjazd, który odbył się sześć miesięcy temu. To był drugi wielki dzień mojego nowego życia. Tym pierwszym było nawrócenie, które Bóg podarował mi kilka miesięcy wcześniej.

I co mogę powiedzieć po tych 6 miesiącach w Pomocy? Może powiem Wam najpierw z jakim bagażem przyszedłem. Miałem depresję, odczucia homoseksualne, bardzo niską samoocenę, wahania nastrojów, uzależnienie od masturbacji, skłonność do agresji, trudności w budowaniu relacji międzyludzkich, sporadycznie pojawiały się też myśli samobójcze, stany lękowe. Jednak przede wszystkim cały czas czułem, że nie jestem nikomu do niczego potrzebny. I to była najgłębsza rana z jaką przyszedłem. A właściwie z jaką przysłał mnie Pan Bóg.

I wiedział co robi. Doświadczyłem tutaj wsparcia jakiego nigdy wcześniej żaden człowiek mi nie zaoferował. Już na pierwszym zjeździe pomimo ogromnego stresu jaki przeżywałem otworzyłem się i wylałem z siebie ten najgłębszy żal. Nie działo się to na poziomie świadomym, ale musiałem poczuć się bardzo bezpiecznie, musiałem naprawdę poczuć się zaakceptowany bo po raz pierwszy w życiu bardzo wyraźnie dostrzegłem, że mam kontakt ze swoim zranieniem. Wcześniej często płakałem, ale miałem wrażenie, że to były łzy z powierzchni. Trudno to wytłumaczyć, miałem jednak przekonanie, że po raz pierwszy w życiu mogę powiedzieć drugiemu człowiekowi: wiesz… ja nie czuję się nikomu potrzebny! Nikt mnie nie kocha! I największym zaskoczeniem była dla mnie odpowiedź: O nie kolego! Jesteś kochany i to tak bardzo, że nie jesteś sobie w stanie tego wyobrazić! Te słowa były dla mnie dużym zaskoczeniem, ale nie potrafiłem w nie uwierzyć.

Teraz widzę, że poprzez Was bracia Chrystus powoli docierał do mojego serca z tym niesamowitym przesłaniem miłości. Ten proces trwał cały czas i trwa aż do wydarzeń z ostatnich dni kiedy Pan zaczął wyraźnie, konkretnie poprzez łaskę ogromnego spokoju, miłości i ciepła zapewniać mnie o tym, że jestem kochany. Tak działa Bóg! Nie mam depresji, jestem wolny od masturbacji, rzeczywiście się uśmiecham i na prawdę czuję się szczęśliwy! To jest zmierzalne i dotykalne uzdrowienie! Nie mam również odczuć homoseksualnych, zacząłem radzić sobie we własnym życiu zawodowym, szkolnym i relacjach międzyludzkich. Nie znaczy to, że nie mam problemów. Ale są to sprawy kształtowania charakteru, rozwoju duchowego, rozeznania własnego powołania, rzeczywistej pracy nad nawróceniem, osiągnięcia większej dojrzałości w patrzeniu na siebie, świat. Jednak wyszedłem z bagna i jestem na właściwej drodze! Chwała Panu!

Tobie Pawle pragnę podziękować w szczególności. Poświeciłeś się całkowicie wyciąganiu ludzi z piekła. I wielokrotnie przekonałem się, że Bóg wspiera Twoją działalność, albo może trafniej będzie powiedzieć, że sam Ci ją podsunął. Nie ma chyba słów. które mogą wyrazić wdzięczność za to co dla nas robisz. Ale dziękuję, bardzo Ci dziękuję.

Dziękuję również Wam Bracia. Przede wszystkim za to, że mogę na Was liczyć, że razem tworzymy tę niezwykłą wspólnotę, za to, że daliście mi się poczuć potrzebnym i kochanym. Niech Was Bóg błogosławi.

I dziękuję z całego serca tym, którzy wspierają i wspierali naszą wspólnotę. Przyczyniacie się do wielkiej rzeczy jaką jest ratowanie ludzkich istnień.

Dziękuję.

Karol

styczeń 2011