Jednak wyszedłem z bagna i jestem na właściwej drodze!…Dziękuję, bardzo Wam dziękuję! — Karol

IMG_20190524_183820 — kopia

Zjazd w Radomiu 24-26 maja 2019 r.

W dniach 24-26 maja 2019 roku odbyło się kolejne nasze spotkanie, tym razem w Radomiu.

Większość z nas dotarła po południu na miejsce, mieliśmy także okazję poznać i porozmawiać naszego nowego brata. Po przyjeździe i rozpakowaniu się przyszedł czas na obiad a następnie na wspólne rozmowy i wieczorny film „Najlepszy” opowiadający historię osoby uzależnionej od narkotyków, która potrafiła pokonać ten straszny nałóg i wygrać jeden z najtrudniejszych zawodów sportowych tj. Podwójnego Iron Mana.

Sobota była dniem pełnym wrażeń. Dzień rozpoczęliśmy od rozgrzewki, aby dotlenić nasze mięśnie, następnie poszliśmy na Mszę św. do Parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Po Mszy świętej udaliśmy się na śniadanie, omówiliśmy nasze plany na sobotę i o godzinie 12.00 wyruszyliśmy do Muzeum Wsi Radomskiej.

Muzeum prezentuje kulturę oraz budownictwo regionu radomskiego na obszarze ponad 32 ha.  Główną rolą placówki jest gromadzenie i prezentacja zabytków architektury ludowej oraz domów bogatszych mieszkańców (dwory). Najstarszym z zabytków jest drewniany kościół pw. św. Doroty z Wolanowa (z roku 1749), którego największą wartość stanowi iluzjonistyczna polichromia przedstawiająca bogate wnętrze barokowej świątyni murowanej.

Był to świetnie spędzony czas, ponieważ mieliśmy własnego przewodnika z muzeum, który nam wszystko dokładnie przedstawił.

Następnie udaliśmy się do pobliskiej karczmy na podwieczorek. Po powrocie obejrzeliśmy kolejny film „ Efekt Motyla” i porozmawialiśmy o swoich przemyśleniach.

Niedzielny poranek rozpoczęliśmy od Mszy św. w kościele Św. Wacława wzniesionym w 1216 roku, zabytkowym obiekcie miasta, który pełnił różne funkcje od szpitala psychiatrycznego, więzienie , czy magazyn na zboże.

Następnie czekało na nas smaczne śniadanie, przyszedł czas na ostatnie podsumowania i krótkie rozmowy. Po obiedzie każdy z uczestników, spakowany i smutny, że trzeba było już wracać do domu pojechał na PKP i dalej do swojego miasta.

To był bardzo udany czas, wiele się działo, nauczyliśmy się nowych rzeczy i z niecierpliwością czekamy na kolejną okazję do spotkania.